Opowiadania trzeba lubić. Znam wiele osób, które nawet nie sięgają po zbiory, bo szkoda im czasu na coś co ledwie się zacznie, a już się kończy. Ja lubię, nie żal mi czasu, ani nie rozczarowują mnie krótkie formy. Często podziwiam autorów, którzy potrafią, wykorzystując jedynie kilka stron, stworzyć porywający świat.
A cudowny Joe Hill ma pod ostro pod górkę, bo musi mierzyć się z wymagającymi czytelnikami taty - wielkiego Stephena Kinga.
Ale Hilla czytam wszystko, więc i "Upiory XX wieku" - choć nie z każdym horrorem mi po drodze.
Zaczyna się ciężko Najlepszym nowym horrorem, po którym nie wiadomo co myśleć, czy dalej będzie lepiej czy gorzej. Doza nieufności zostaje spotęgowana opowiadaniem Duch XX wieku , które jest zwyczajnie nudne. I w końcu Pop Art - świetny tekst. A zaraz po nim rewelacyjnie nawiązująca do Kafki historia Usłyszysz śpiew szarańczy oraz fenomenalni Synowie Abrahama. Opowiadanie Lepiej niż w domu nie porywa, ale pojawiający się zaraz po nim Czarny telefon już owszem. Hill w tekście Między metami zdecydował się na mocne opisy okrucieństwa, ale to się nie sprawdziło. Historia o lataniu i miłości pt. Peleryna czyta się dobrze, podobnie jak nieco przewidywalne Ostatnie tchnienie i lekko filozofujące Martwe drzewo. Podobało mi się Śniadanie wdowy, a do tematu miłości autor powraca w historii Bobby Conroy wraca z zaświatów. Maska mojego ojca zostawia dreszcze, a zamykające antologię Dobrowolne zamknięcie niestety nie zachwyca. Jednak polecam całość, bo można znaleźć dużo dobrego w tym zbiorze.
Ocena subiektywna: 4/6.
J. Hill, Upiory XX wieku, Warszawa 2009, 432 s.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
piątek, 22 marca 2019
wtorek, 26 czerwca 2012
romantyczny krwiopijca
Bez krwi nie ma wampira. Jest to substancja, która decyduje o jego istnieniu, podobnie jak o istnieniu człowieka.
[Wampir. Biografia symboliczna]
Wampiry - bohaterowie kultury ludowej, kiczu, hollywoodzkich produkcji, ale też literatury - utworów Mickiewicza, Byrona, Goethe'go, Słowackiego, Reymonta, Gogola, Baudelaire'a.
Monumentalna książka prof. Marii Janion, najwybitniejszej w tej chwili w Polsce, znawczyni literatury romantycznej, jest pierwszym tomem cyklu Romantyczne okolice śmierci.
To bardzo kompleksowe ujęcie tematyki mitu wampirycznego i wskazanie jego silnego zakorzenienia się, wpływu na człowieka i jego twórczość. Książka stanowi opracowanie naukowe, oparte momentami na interpretacjach psychoanalitycznych.
Janion zwraca uwagę, że wampir w wersji folklorystycznej pozwalał poruszyć tematy tabu, jest tworem emanującym silną erotyką, ale jego działania charakteryzują się też sadyzmem, wiążą się z nekrofilią (odwrócenie motywu wampirycznego, gdzie to człowiek żąda od wampira zaspokojenia seksualnego), a przede wszystkim są - w sposób najbardziej oczywisty - śmiercionośne. Eseje zawierają bardzo wiele odwołań do "Draculi" Brama Stokera i książek Anne Rice, które stały się najwyraźniej podstawą przemyśleń. Autorka poświęca dużo miejsca powiązaniom wampira z duchami, upiorami, wilkołakami, a także wątkom kobiecym: kobiecie uległej oraz femme fatale.
Niestety mimo szerokiego ujęcia tematu, daje się odczuć poważny brak wniosków. Kompilacja poglądów pozbawiona jest szerszej analizy, a przede wszystkim solidnego podsumowania.
Autorka podzieliła swe dzieło na dwie części. Pierwsza z nich - eseistyczna - nosi tytuł "Wampiriada". Zawiera bardzo wiele ilustracji, rycin, reprodukcji malarstwa, plakatów oraz kadrów filmowych.
Druga to wybór literatury podmiotu - fragmenty utworów bądź całe opowiadania, na których oparte są wcześniejsze analizy. Duży plus i miłe zakończenie fragmentem "Chrztu ognia" Sapkowskiego i przywołaniem postaci mojego, absolutnie ulubionego, literackiego wampira - Emiela Regisa Rohellec Terzieffa - Godefroy'a.
Ocena subiektywna: 5/6.
M. Janion, Wampir. Biografia symboliczna, Gdańsk 2008, 567 s.
[Wampir. Biografia symboliczna]
Wampiry - bohaterowie kultury ludowej, kiczu, hollywoodzkich produkcji, ale też literatury - utworów Mickiewicza, Byrona, Goethe'go, Słowackiego, Reymonta, Gogola, Baudelaire'a.
Monumentalna książka prof. Marii Janion, najwybitniejszej w tej chwili w Polsce, znawczyni literatury romantycznej, jest pierwszym tomem cyklu Romantyczne okolice śmierci.
To bardzo kompleksowe ujęcie tematyki mitu wampirycznego i wskazanie jego silnego zakorzenienia się, wpływu na człowieka i jego twórczość. Książka stanowi opracowanie naukowe, oparte momentami na interpretacjach psychoanalitycznych.
Janion zwraca uwagę, że wampir w wersji folklorystycznej pozwalał poruszyć tematy tabu, jest tworem emanującym silną erotyką, ale jego działania charakteryzują się też sadyzmem, wiążą się z nekrofilią (odwrócenie motywu wampirycznego, gdzie to człowiek żąda od wampira zaspokojenia seksualnego), a przede wszystkim są - w sposób najbardziej oczywisty - śmiercionośne. Eseje zawierają bardzo wiele odwołań do "Draculi" Brama Stokera i książek Anne Rice, które stały się najwyraźniej podstawą przemyśleń. Autorka poświęca dużo miejsca powiązaniom wampira z duchami, upiorami, wilkołakami, a także wątkom kobiecym: kobiecie uległej oraz femme fatale.
Niestety mimo szerokiego ujęcia tematu, daje się odczuć poważny brak wniosków. Kompilacja poglądów pozbawiona jest szerszej analizy, a przede wszystkim solidnego podsumowania.
Autorka podzieliła swe dzieło na dwie części. Pierwsza z nich - eseistyczna - nosi tytuł "Wampiriada". Zawiera bardzo wiele ilustracji, rycin, reprodukcji malarstwa, plakatów oraz kadrów filmowych.
Druga to wybór literatury podmiotu - fragmenty utworów bądź całe opowiadania, na których oparte są wcześniejsze analizy. Duży plus i miłe zakończenie fragmentem "Chrztu ognia" Sapkowskiego i przywołaniem postaci mojego, absolutnie ulubionego, literackiego wampira - Emiela Regisa Rohellec Terzieffa - Godefroy'a.
Ocena subiektywna: 5/6.
M. Janion, Wampir. Biografia symboliczna, Gdańsk 2008, 567 s.
wtorek, 27 grudnia 2011
skarbiemój
Stephen King o miłości. To nie znaczy, że nie jest groźnie, krwawo i przerażająco. Nie jest to ckliwa, romantyczna historia, wyciskająca łzy wzruszenia. To powieść o miłości obarczonej balastem doświadczeń, tajemnicą, bólem, bezradnością i tęsknotą.
Lisey i Scott byli idealnymi partnerami, stworzyli swój zamknięty świat, w którym spędzili razem ćwierć wieku. Dziś Lisey porządkując dokumenty i rękopisy po zmarłym mężu, odkrywa kilka tajemnic. O niektórych nie wiedziała, niektóre przestraszona wyparła z pamięci, a jeszcze inne postanowiła ukryć przed światem. Do uporania się z nimi nadal potrzebuje Scotta i będzie musiała szukać go w miejscu, które stworzył, aby przeżyć tragiczne i upiorne dzieciństwo.
Jednocześnie Amanda - jedna z sióstr Lisey - dostaje ataku katatonii, buduje nieskładne zdania, w których Lisey rozpoznaje sekretny język miłosny, pełen przenośni i osobliwych neologizmów, język - którym rozmawiała tylko ze swoim mężem. Ale dlaczego Scott przed swoją śmiercią kontaktował się z psychiatrą leczącym Amandę i szperał w archiwach dotyczących jej przypadku?
Przejmująca i głęboka powieść Kinga sięga do najgłębszych zakamarków człowieka, gdzie kryje się śmiercionośny długaśnik i tata dotknięty złamazią, zniki, bafy i przeraźliwi, niewidoczni śmiacze.
Jeśli nie lubisz niezrozumiałych pojęć, nowych, wieloznacznych słów, specyficznej składni, nie odnajdujesz się w kilkuwarstwowej narracji i gubisz w niechronologicznej fabule to nie czytaj jej. Ta książka to wyzwanie dla wyobraźni, wymagające wysiłku i zawziętości, a nagradzające doskonałym warsztatem i genialną poetyckością. Jest to powieść wprowadzająca w świat, który albo się pokocha i zatraci w nim, albo zaplącze i zniechęci.
Ocena subiektywna: 5/6.
S.King, Historia Lisey, Warszawa 2009, 533 s.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


